wtorek, 29 wrzesień 2015 18:07

BEZ NAZWY

Rola opakowania jest ustalona i doskonale znana od wieków. Ma ono przede wszystkim chronić a w drugiej kolejności zaprezentować produkt jak najlepiej, zachęcając konsumenta do zakupu (często mam wrażenie, że w naszych czasach ta druga wiedzie prym, zupełnie niesłusznie).

Dlatego opakowania Nameless Paint są tak wspaniałe. Prócz podstawowej funkcji spełniają bowiem dodatkowe, wyjątkowo ciekawe zadanie - uczą i pomagają ćwiczyć umiejętność łączenia poszczególnych barw. Prosta sprawa, mieszanie kolorów, ale w świecie, w którym wszystko jest gotowcem, nieco zapomniana. Projekt dwójki Japończyków przywołuje tę podstawową, jakże użyteczną wiedzę w nowoczesny, czytelny, zabawny sposób.

Białe tubki oznaczone są jedynie za pomocą kropek. Kropek w czterech barwach z palety CMYK - cyan (niebieski), magenta (czerwony), yellow (żółty) oraz key (czarny). Aby odgadnąć kolor farby znajdującej się w danej tubce należy zmieszać poszczególne kolory i sprawdzić (lub wiedzieć jako barwowy ninja jak dane barwy się łączą). Co więcej wielkość kropki sugeruje proporcje w jakich należy zmieszać farby. Super!

W 2012 roku autorzy Yusuke Imai i Ayami Moteki otrzymali za projekt główną nagrodę Kokuyo Design Award i przez trzy lata pracowali nad udoskonaleniem produktu tak, by można go było wprowadzić na rynek. Farby będą dostępne w Japonii od października, a reszta świata będzie musiała chwilę poczekać.

Kategoria: Trendy