JOHN&JOHN

JOHN&JOHN
29.10.2014
Kategoria: Jedzenie

- Witaj Johnie marynarzu!

- Witaj Johnie farmerze!

Jak czytamy na stronie producenta to szorstkie, choć pełne ciepłych uczuć i szacunku powitanie towarzyszyło spotkaniom dwóch mężczyzn w jedynym pubie w ich rodzinnym miasteczku. Pierwszy, marynarz, wiecznie z głową w chmurach, zwiedzał świat i zawsze przywoził swojemu druhowi ciekawe przyprawy. John farmer, twardo stąpający po ziemi, zawsze odwdzięczał mu się prezentując najnowsze, jeszcze lepiej wypieczone czipsy własnej roboty z ziemniaków z własnej uprawy. Pewnego dnia wpadli na genialny pomysł - połączenia egzotycznych przypraw i lokalnych składników z solidnymi, wyrazistymi ziemniaczanymi czipsami.

Tak podobno powstała marka tych bezglutenowych, pieczołowicie produkowanych przekąsek, których opakowania zaskakują niecodziennym podejściem i z urokiem łamią zasady kategorii. Kraj pochodzenia przyprawy w każdym z wariantów reprezentuje inny linoryt, każdy ze smaków posiada także dedykowany kolor oraz kompozycję geometryczną. W nawigacji pomagają świetnie widoczne numery oraz typografia opisująca smaki. Jedynie czipsy warzywne reprezentowane są przez kolorową ilustrację.