Nalewka od serca

Nalewka od serca

Gdybyście mogli poprosić Lucynę Ćwierczakiewiczową o doradzenie prezentu dla Klienta, jak sądzicie, jaki byłby według niej najbardziej odpowiedni? Możemy jedynie zgadywać, że jedną z opcji byłaby naturalna, ręcznie nastawiona nalewka. Jest to tradycyjny polski napój alkoholowy będący wyciągiem z owoców, korzeni lub ziół. Projektanci z Foxtrot Studio chcąc ofiarować swoim przyjaciołom, klientom oraz współpracownikom coś osobistego, prawdziwego i szczerego zdecydowali, że wykonany samodzielnie, z niezwykłą pieczołowitością napój będzie doskonałym firmowym podarunkiem. Stworzyli Nalewkę w trzech smakach i zaprojektowali dla niej opakowania. O ile nie możemy stwierdzić (jedynie podejrzewać i przełknąć ślinkę) czy udało im się osiągnąć perfekcję smakową, z wyjątkową przyjemnością przyjrzeliśmy się dopracowanym w najmniejszych szczegółach opakowaniom. Naszą uwagę przykuły nie tylko interesujące ilustracje prezentujące składniki ale także tradycyjny, nieco apteczny kształt butelki doskonale odpowiadający „chałupniczemu” charakterowi trunku czy konsekwentnie nanoszona na wszystkie elementy projektu nawigacja kolorystyczna (kolor laku, typografia, logo). Jutowy worek oraz drewniana plakietka stanowiące opakowanie dodatkowe, dekoracyjne dopełniają surowego ale właściwie wyważonego, eleganckiego charakteru Nalewki, pozwalają na przekazanie komunikatu o ręcznym wykonaniu, obdarowują adresata ciepłem i dbałością od pierwszego spojrzenia.

 

 

Na kilka naszych pytań odpowiada Adrian Chytry, właściciel Foxtrot Studio i projektant graficzny:

 

Skąd pomysł na estetykę opakowań Waszej Nalewki?

Niektórym nalewka jako taka kojarzy się z okresem PRL, a innym z jeszcze odleglejszymi czasami - XIX wiekiem i postacią Pani Lucyny Ćwierczakiewiczowej. Chcieliśmy uczciwie odnieść się do tradycji tego trunku, jego natury, a także faktu, że w warunkach domowych (jedynych słusznych :) ) nadal wytwarza się go dokładnie tak samo jak w XIX wieku. Takie podejście określiło dobór środków wyrazu wynikających z inspiracji epoką pierwszych opakowań, chęci pokazania Nalewki jako trunku domowego, ręcznie wytwarzanego, nieco rzemieślniczego. Wybór materiałów i środków takich jak drewno, juta, surowy papier, kształt butelki, styl ilustracji i typografii, czy też akcent pod postacią laku z pieczęcią pozwolił nam podkreślić te cechy.

 

Przy jakich okazjach rozdajecie Nalewki?

Nalewką obdarowujemy na oczywiste okazje typu święta Bożego Narodzenia, urodziny bliskiego klienta, istotne inauguracje czy też ukończenie ważnego projektu. W zasadzie każdy powód jest dobry żeby podarować komuś naszą Nalewkę (śmiech).

 

Czy opakowania, podobnie jak napój, wyprodukowaliście sami?

Opakowania zostały złożone ręcznie przez nas, niektóre elementy zostały wykonane przez zaprzyjaźnione z nami firmy jak np. drewniana plakietka wykonana techniką wypalania laserowego. Laser jest tani, a co za tym idzie daje duże możliwości eksperymentowania oraz produkcji w niewielkich nakładach.

 

Ile Nalewek dotychczas wyprodukowaliście?

Do tej pory powstało 20 sztuk i jest to zdecydowanie zbyt mała liczba, dlatego już pracujemy nad rozwiązaniem tego problemu :). Produkcja samego trunku odbywała się zwyczajnie w studio. Jako że nalewka nie jest destylatem, nie potrzeba do niej absolutnie żadnej aparatury. Powstaje ona w procesie długotrwałej maceracji, więc do jej produkcji potrzebne jest jedynie duże naczynie i spokojny kąt, w którym może sobie bezpiecznie dojrzewać - najlepiej zamknięta pod kluczem, gdyż zawsze znajdzie się wielu chętnych beta testerów (śmiech).

Vi Novell

Vi Novell

Vi Novell 2014 to świeże, owocowe wino zabutelkowane przed zakończeniem fermentacji - ma w związku z tym krótki termin ważności. Tegoroczna edycja Vi Novell (co roku można podziwiać zupełnie inną) została zainspirowana tradycyją kultywowaną w lokalnych barach. Zazwyczaj, aby zakomunikować, że serwują vi novell, właściciele takowych wieszają nad wejściem gałąź sosny. Absolutnie zachywca nas zarówno wzór stworzony przez projektantów jak i kolorystyka, kompozycja butelki.

 

Pang Pang!

Pang Pang!

W wieku 23 lat Fredrik Tunedal założył mikrobrowar. Aby uczcić tę chwilę wytatuował sobie jego nazwę na kostkach. W tej chwili Pang Pang to szwedzki mikrobrowar numer jeden. Fredrik chciał oddać swoją (co za tym idzie także browaru) pasję do ręcznego wytwarzania piwa wyjątkową serią. Projektanci stworzyli koncept celebrujący hawajskiego ducha. Poszczególne rodzaje piw otrzymały klimatyczne nazwy - Cocojambo, Pelekane, Waikiki etc. Wszystko także po to, by zachwycić konsumentów i pomóc Pang Pang wygrać z konkurencją. Podoba nam się spójny koncept i konsekwencja projektowa etykiet, przełamanie kategorii pastelowymi kolorami oraz oddanie bezkompromisowości marki. Najbardziej podoba nam się filmowy font prezentujący nazwę browaru.

 

EGZOTYCZNE PREMIUM

EGZOTYCZNE PREMIUM

Projektowanie na potrzeby kategorii premium ma ten zasadniczy plus, że projektanta nie ograniczają koszty produkcji, materiałów. Nic więc dziwnego, że opakowania dla serii egzotycznych kaw z oferty Paradise. Gourmet-club™ zachwycają złotymi grafikami oraz wytłaczaną typografią. Kawy pochodzą z sześciu zakątków świata, z których każdy reprezentowany jest nie tylko przez unikalny smak mieszanki ziaren ale także dedykowaną ikonę właściwego sobie bóstwa. Kawy zapakowano w tuby - niecodzienną formę w kategorii, podkreślając w ten sposób ekskluzywny charakter zestawu. Bardzo pociągający, nieco mroczny projekt doskonale oddaje esencjonalność kawy, jej niepowtarzalny zapach, barwę, smak.

COCO FRUIT

COCO FRUIT

Coco Fruit to marka brazylijskiego producenta wody kokosowej. Produkty potrzebowały repozycjonowania - nie kojarzyły się konsumentom z wysoką jakością. Aby dowiedzieć się, co przeszkadza zbudowaniu pożądanego wizerunku projektanci zaangażowali w cały proces klientów marki, którzy pomogli im zmienić logo, opakowania oraz elementy komunikacji Coco Fruit. Wypracowany pomysł oparty jest o ilustracje przedstawiające tradycyjne aktywności towarzyszące uprawianiu roli w północno-wschodniej Brazylii. Każda ilustracja składa się z maksymalnie trzech kolorów, logo jest nowoczesne a kompozycja wydobywa na pierwszy plan główny składnik produktów. Podoba nam się radosny charakter projektu - dzięki dodaniu do białego tła zdecydowanych kolorów całość nie jest mdła, przekazuje konsumentowi pozytywną energię. Kompozycja pozwala na intuicyjną identyfikację linii produktowej a kod kolorystyczny na swobodne rozróżnienie wariantów smakowych. Proste, nieco niedopracowane ilustracje sylwetek oraz składników dodają marce lekkości, rzemieślniczego, niezobowiązującego charakteru.

 

BLOSSA

BLOSSA

Od 2003 roku Blossa prezentuje bożonarodzeniową limitowaną edycję szwedzkiego grzanego wina (glögg) jego fanom. Limitowaną zarówno pod względem smaku jak i opakowania. Przez wiele lat firma cieszyła się pozycją lidera a jej innowacyjne produktowe pomysły pozostawały absolutnie wyjątkowe i nie miały sobie równych. Oczywiście konkurencja nie śpi więc wkrótce na rynku pojawiły się podobne, równie odkrywcze, oferty. W związku z tym marka potrzebowała pomysłu na utrzymanie swojej pozycji. W 2011 roku projektanci rozwinęli koncepcję świątecznej platformy do historii o ciekawych miejscach, które Blossa eksploruje by odnaleźć kolejne, jeszcze bardziej inspirujące składniki. Pierwsza edycja, Blossa 11, została wzbogacona o kawowy aromat znaleziony w El Salvador na plantacji Finca las Delicias. Esencjonalny akcent smakowy reprezentowała matowa butelka o głębokim, brązowym kolorze. 12 to numer poświęcony smakowi Japonii. Butelka nawiązuje do delikatności porcelany, projektanci poprosili także japońskiego kaligrafa by stworzył numer edycji. Smak zainspirowano wyspą Shikoku, miastem Kochi i rosnącym tam owocem yuzu wzbogaconym o aromat imbiru. W 2013 roku Blossa zdecydowała się na odkrywczość lokalną - inspiracją dla butelki numer 13 stały się szwedzkie miasta Dalarna oraz Mora i tradycyjne malunki kurbitowe, dla których charakterystycznymi są kolor czerwony oraz niebieski. Edycja 14 odnosi się do południowej Francji, Prowansji i wioski Digne les Bains będącej lawendową stolicą tego regionu. Kwiaty oraz pola zainspirowały kolor oraz wzór znajdujący się na butelce.

SPECJALNIE DLA KOTA

SPECJALNIE DLA KOTA

Royal Canin to marka oferująca właścicielom psów oraz kotów specjalistyczne karmy dopasowane do potrzeb ich pupili. Projektanci zostali poproszeni o stworzenie nowej linii opakowań zbiorczych przeznaczonych na polski rynek mokrych karm dla kotów. Ważnym było aby opakowania jasno komunikowały właściwości poszczególnych produktów (dla kotów sterylizowanych, kociąt etc.), przekazywały komunikat promocyjny i wyróżniały się na tle konkurencji. Co ciekawe, nawigacja kolorystyczna została stworzona na podstawie rzeczywistych kolorów karm znajdujących się w paczkach. Produkt można kupić jedynie w specjalistycznych sklepach czy poradniach weterynaryjnych, stąd jego oszczędny, nieco apteczny wygląd. Nam spodobały się jednak zdjęcia kotów - nadają one paczkom osobowości, z pewnością zwracają także uwagę właścicieli, ułatwiając im wybór. 

 

 
 
 
Kamila Szewczyk, strategic director, Republika Kreatywna
 
"Minimalizm i apteczny styl jest znakiem rozpoznawczym specjalistycznych karm dla zwierząt. Aby przełamać tę tendencję i wyróżnić produkt wprowadziliśmy na multipaki zdjęcia kota. Dzięki temu właściciele (poza ikonami kotów) mogą na podstawie zdjęcia wybrać odpowiedni rodzaj karmy. I tak na opakowaniu dla kota z tendencją do nadwagi jest kot brytyjski krótkowłosy, który poprzez swoje krótkie nogi odbierany jest jako "przysadzisty", na opakowaniu karm dla kotów długowłosych znajduje się kot norweski leśny. Dobór kotów oraz ich maści Klient pozostawił nam."
 
IRLANDZKIE CIACHO

IRLANDZKIE CIACHO

Skoff to marka wytrawnych ciast stworzona przez irlandzką gwiazdę kulinarną - Donala Skehana. Kucharz wraz z Freshcut Foods - swoją rodzinną firmą - zlecili projektantom stworzenie marki, strategii oraz opakowań. Dla projektantów ważnym było by wizualnie oddać osobowość młodego szefa kuchni, jego upodobanie do stylistyki retro oraz pozytywną energię jaką wokół siebie roztacza. Wyrazista kolorystyka oraz prosta ilustracja zębów tworzą zabawny, zapamiętywalny wizerunek. Dodatkowo dokładnie przemyślane detale - kształt pudełka, wykrojnik pozwalający zobaczyć produkt oraz druk wybiórczy wyróżniający logo podnoszą rangę produktów do kategorii premium. Produkt jest absolutnym sukcesem - już w pierwszym tygodniu produkcji zamówiły go topowe irlandzkie sieci - SuperValu, Dunnes Stores, Centra czy SPAR oraz specjalistyczne markety z Dublina - Fallon & Byrne oraz Nolan’s Supermarket. Rośnie także liczba internetowych fanów ciast Skoff.

 

 

G'nosh

G'nosh

Tak, jak wspominaliśmy, najbardziej lubimy kiedy opakowania są wynikiem uważnie, świadomie i pożądnie przeprowadzonego procesu. Najlepiej działa bowiem opakowanie będące wypadkową produktu, jego historii, procesu produkcji, składników z jakich jest tworzony, cech oraz potrzeb konsumenta, charakteru marki pod jaką jest komunikowany. Jest wtedy spójne, wyraziste (o ile produkt oraz marka mają do zaoferowania coś poza naśladownictwem konkurencji czy słabą jakością), cieszy oko, zwraca uwagę. Wynikiem takiego procesu, popartym strategią, obserwacją rynku, doprawionym zabawą jest seria opakowań dla sosów oraz produktów garmażeryjnych G'nosh. Aby ożywić lodówkowe towarzystwo projektanci zdecydowali się na mocne barwy, dynamiczne fotografie packshotowe oraz odręczną, odcinajacą się białym kolorem typografię. Stworzyli opakowania, które nie tylko wyróżniają się na tle kategorii ale są także wyjątkowo apetyczne (dopasowanie kolorystyki zdjęć do kolorystyki tła), swobodne (ułożenie składników), wyraziste (kolor tła plus białe liternictwo).